Jak w Rwandzie zabija się psy (uaktualnione)

Na Facebooku należę do grupy dla ekspatów w Rwandzie, która stanowi świetne forum do dzielenia się wszelkiego rodzaju informacjami: chcesz coś kupić lub sprzedać, potrzebujesz porady, gdzie jechać, w jakim hotelu się zatrzymać, jaki jest najlepszy dostawca internetu, a może po prostu chcesz poznać ludzi – wszystko to tu znajdziesz. Członkowie dzielą się swoimi doświadczeniami z codziennego życia: gdzie zjedli najlepszego w mieście croissanta, gdzie poszli na masaż czy manicure, w jakim wydarzeniu ostatnio uczestniczyli, ale pojawiają się także mniej wesołe informacje o włamaniach, kradzieżach, beznadziejnej obsłudze klienta, itd. Kilka dni temu jedna z osób zamieściła wpis o tym, że jej dwa szczeniaki zostały otrute. Wywiązała się dyskusja, z której nadal nie mogę się otrząsnąć…
Czytaj dalej „Jak w Rwandzie zabija się psy (uaktualnione)”

Mój pierwszy dzień na emigracji

Muszę przyznać, że nadal z trudem przychodzi mi określanie siebie mianem emigrantki. Może dlatego, że zarówno tu w Rwandzie, jak i wcześniej w RPA, przebywam z założenia tylko przez określony czas, i właściwie nie ma opcji, by to zmienić i zostać na dłużej? A słowo „emigrant” kojarzy mi się z czymś bardziej stałym, bez określonej daty zakończenia przygody. Nie wiem jednak, czy lub kiedy wrócę do Polski, bo póki co kroi się zupełnie inny plan… Ale ja nie o tym chciałam 🙂 Dziś opowiem Wam o moim pierwszym dniu na emigracji, a będzie to w RPA, gdyż to tam właśnie wylądowałam w lutym 2012 roku z biletem w jedną stronę 🙂  Czytaj dalej „Mój pierwszy dzień na emigracji”

Konrad Piskała „Dryland”

O Somalii wiedziałam do tej pory pewnie mniej więcej tyle, co Wy – upadły kraj, wojna, piraci, terroryści z Asz-Szabab, imigranci przybywający do Europy na przepełnionych łodziach… I pewnie tak, jak większość z Was, nigdy z żadnym Somalijczykiem nie rozmawiałam. Dlatego z ogromną ciekawością przeczytałam świetny reportaż Konrada Piskały, który postanowił zobaczyć ten kraj na własne oczy i poznać jego mieszkańców.  Czytaj dalej „Konrad Piskała „Dryland””

Górskie wędrówki w RPA – Cederberg (cz. 2)

Czas podzielić się kolejnymi opowieściami z górskich wędrówek podczas moich ostatnich wakacji w RPA! W poprzednim wpisie opowiedziałam Wam już trochę o Cederbergu i panujących tam wysokich temperaturach, które jednak nas nie zniechęciły! Dzięki temu spędziliśmy tam kolejny wspaniały dzień wypełniony wspinaczką, podziwianiem naskalnych malowideł (nie tylko w wykonaniu Buszmenów!) oraz pysznym winem 🙂
Czytaj dalej „Górskie wędrówki w RPA – Cederberg (cz. 2)”

Jean Hatzfeld „Englebert z rwandyjskich wzgórz”

Z reportażami Jeana Hatzfelda, francuskiego pisarza, reportera i korespondenta wojennego (pisał m.in. o upadku komunizmu w Europie Środkowej i o „Solidarności”), zapoznałam się już kilka lat temu dzięki Wydawnictwu Czarne. Jego trylogia rwandyjska („Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy”, „Sezon maczet” i „Strategia antylop”) zapadła mi bardzo głęboko w pamięć, a niedawno zakupiłam oryginalne wersje francuskie, żeby jeszcze raz te książki przeczytać. Niesamowite, że przyszło mi mieszkać w tym kraju… W 2014 roku ukazała się czwarta jego książka o Rwandzie, „Englebert z rwandyjskich wzgórz”. Ma jedynie 104 strony, ale dzięki niej chyba właśnie lepiej zrozumiałam Rwandyjczyków… Czytaj dalej „Jean Hatzfeld „Englebert z rwandyjskich wzgórz””