Spotkanie z gorylami górskimi

Być w Rwandzie i nie zobaczyć goryli górskich to trochę tak, jak być w Egipcie i nie zobaczyć piramid. Oczywiście można je pominąć podczas wizyty, bo nie każdego mogą interesować, ale według mnie traci się wtedy coś ważnego, a mianowicie kontakt z istotnym elementem stanowiącym o lokalnej kulturze i tożsamości. Dla Rwandy goryle górskie są nie tylko głównym źródłem dochodu; to także dziedzictwo narodowe i symbol postępu w walce o ochronę przyrody. Czytaj dalej „Spotkanie z gorylami górskimi”

Reklamy

Piąte urodziny Klubu Polki na Obczyźnie

Nie pamiętam już, jak natrafiłam na stronę Klubu Polki na Obczyźnie (ale chyba dzięki Monice z bloga Bewildered in Morocco – znamy się jeszcze z Warszawy i gdy mnie wywiało do Afryki Południowej, ją poniosło do Północnej 😀 ). Faktem jest natomiast, że było to w 2014 roku, że mieszkałam wtedy w RPA i prowadziłam blog Południowoafrykańskie impresje, że 25 listopada tamtego roku napisałam do Magdy, założycielki, email z prośbą o przyjęcie do Klubu, i że następnego dnia dostałam odpowiedź – Witamy 🙂 Czyli minęły prawie dokładnie trzy lata! I co z tego wynikło? Zapraszam na moje małe podsumowanie 🙂 Czytaj dalej „Piąte urodziny Klubu Polki na Obczyźnie”

10 najciekawszych faktów o Rwandzie

W Klubie Polki na Obczyźnie czas na kolejny projekt. We wrześniu przedstawiamy 10 „naj” naszych krajów zamieszkania. Jest naprawdę ciekawie, bo każda z nas przyjęła nieco inną strategię wyboru tych „naj”! 🙂 Linki do wszystkich wpisów znajdziecie TUTAJ. A ja chciałabym Wam przedstawić 10 najciekawszych (moim zdaniem) faktów o Rwandzie. Jeśli czytacie mój blog, to niektóre z nich pewnie już znacie, ale reszta może Was jednak zaskoczyć 😉 Zapraszam! Czytaj dalej „10 najciekawszych faktów o Rwandzie”

Anjan Sundaram „Złe wieści. Ostatni niezależni dziennikarze w Rwandzie”

„Rwanda jest pupilkiem Zachodu. Nazywana latarnią postępu, otrzymuje rocznie miliardy dolarów od rządów Europy i Stanów Zjednoczonych. Jednak rzeczywistość kryjąca się za błyszczącą fasadą jest znacznie mniej kolorowa. Wszelkie krytyczne głosy są uciszane, a wolne media brutalnie tępione.”

To z opisu na okładce. O książce Sundarama dowiedziałam się dzięki Amazonowi. Przeglądając publikacje o Rwandzie, natrafiłam na ten krótki reportaż indyjskiego dziennikarza (w oryginale tytuł brzmi „Bad News: Last Journalists in a Dictatorship”). Jednak był dla mnie za drogi, więc bardzo się ucieszyłam, gdy na Woblinku znalazłam ebook wydany przez niezawodne Czarne, w bardzo przystępnej cenie. I dobrze, że ją kupiłam (choć zazwyczaj wolę czytać anglojęzyczne publikacje w oryginale), bo to ciekawa lektura, choć mnie trochę rozczarowała. Czytaj dalej „Anjan Sundaram „Złe wieści. Ostatni niezależni dziennikarze w Rwandzie””