Internet w Rwandzie

Czas na rozprawienie się z mitem, którym sama żyłam i który nawet do pewnego momentu był prawdą, ale niestety – od dłuższego czasu już nie jest. A mianowicie – ten słynny szybki internet w Rwandzie nie jest wcale aż taki super! W zakładce O mnie napisałam, że jest szybszy, niż w RPA – no cóż, to już czas przeszły niestety…

Z internetem wojujemy właściwie od początku, ale kłopoty z łącznością zrzucaliśmy na karb lokalizacji naszego domu: mieszkamy bowiem w dolinie, którą ja nazywam czarną dziurą internetową. Wystarczy wyjść i wspiąć się na wzgórze, żeby nagle wszystko działało dużo szybciej. Jednak okazuje się, że to nie do końca prawda. Rwanda szczyci się 4G, ale jak się złapie gdzieś 3G to już jest święto. Ja w domu mam na komórce głównie 2G, w biurze raz 2G, raz 3G, ale 4G prawie nigdy… Jeśli chodzi o WiFi, to w tej chwili korzystamy z internetu komórkowego: karta SIM ląduje w routerze, a doładowanie wygasa po 30 dniach, bo nie ma opcji bezterminowej (pakiet 90GB kosztuje ok. 180 zł). Musieliśmy się nieźle nagimnastykować, żeby znaleźć optymalne miejsce dla tego routera, gdyż w niektórych zakątkach domu naprawdę są czarne dziury i nic tam nie odbiera. Wprawdzie niedawno położono na naszej ulicy światłowód, ale najtańszy pakiet (prędkość pobierania max. 10 Mbps, a wysyłania – max. 5 Mbps) kosztuje ponad 300 zł miesięcznie, plus instalacja za ponad 200 zł, więc sobie darowaliśmy. Ogólnie dajemy radę obejrzeć coś na Netflixie czy YouTube’ie, choć dużo zależy od pory dnia i tego, czy na przykład pada deszcz albo czy jest jakaś wielka konferencja, której uczestnicy wysysają cały internet w mieście 😉 Taki drastyczny spadek jakości połączenia nastąpił właściwie jakieś 3 miesiące temu, wcześniej nie było tak źle. Zdaje się, że popyt przewyższa podaż i serwery nie nadążają. No cóż, Rwanda ma wielkie ambicje stać się Singapurem Afryki i często mianuje się afrykańskim ICT hub, czyli centrum teleinformatycznym, ale do tego jeszcze długa droga 😉

Zrobiłam właśnie test prędkości: pobieranie 1,5 Mbps, wysyłanie 0,1 Mbps, a czas reakcji to 270 ms. Dla porównania: UPC w Polsce ma średnią prędkość pobierania 51,73 Mbps, wysyłania – 9,76 Mbps, a czas reakcji to 23 ms. Cud, że w ogóle mogę coś publikować na tym blogu! 😀

Reklamy

5 uwag do wpisu “Internet w Rwandzie

    1. No proszę, to o jakąś galaktykę szybciej, niż u mnie 😀 Operatorów komórkowych jest trzech, i wypróbowaliśmy wszystkich. Żaden nie jest szczególnie rewelacyjny, ale jeden działa trochę lepiej w naszej czarnej dziurze niż dwaj pozostali 😉

      Polubione przez 1 osoba

      1. Hahaha, no taka prędkość bywa naprawdę frustrująca i już rozumiem, dlaczego w niektórych tutejszych kawiarniach zawsze pełno jest ekspatów z laptopami – to te, do których dociera 4G, tudzież światłowód 😀

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s