Kwibuka23 – rocznica rozpoczęcia Ludobójstwa w Rwandzie

Dziś rano panuje dziwna cisza. Jedyne słyszalne dźwięki to śpiew ptaków, kogut piejący gdzieś w oddali i deszcz delikatnie uderzający w metalowy dach. Żadnych samochodów, żadnych ludzi na ulicach, jedyne ludzkie głosy dochodzą do mnie z ogrodu sąsiadów, gdzie płacze dziecko.

Dziś Rwanda wspomina rozpoczęcie Ludobójstwa w 1994 roku. W ciągu 100 dni zginęło wtedy ponad 800,000 ludzi.

23 lata temu, 6 kwietnia, samolot z prezydentem Rwandy Juvénalem Habyarimaną oraz prezydentem Burundi Cyprienem Ntaryamirą został zestrzelony, gdy podchodził do lądowania w Kigali. Następnego dnia rozpoczęło się Ludobójstwo. Rwandyjczycy nadal leczą po nim rany i co roku w rocznicę wybuchu tej krwawej wojny domowej biorą udział w tygodniu żałoby narodowej. Należy w tym czasie zachowywać odpowiednią powagę: nie wolno puszczać głośnej muzyki, odwołane są mecze, jeżdżenie samochodem czy moto jest niemile widziane. To czas na wspomnienia, refleksję, i uczczenie pamięci pomordowanych.

Ceremonie upamiętnienia będą się odbywać w całym kraju na poziomie wiosek, a dziś po południu młodzi Rwandyjczycy przemaszerują z Parlamentu na stadion Amahoro, gdzie odbędzie się nocne czuwanie. Media donoszą, że rwandyjska diaspora w innych krajach, m.in. w Kanadzie, Ghanie czy Holandii, również organizuje podobne marsze. Policja wydała oświadczenie, że będzie ścigać i surowo karać wszelkie przestępstwa na tle nienawiści; według statystyk ich liczba wobec ocalałych i ich mienia co roku rośnie właśnie w czasie obchodów rocznicowych. W tym roku tematem przewodnim okresu żałoby jest „Pamięć o Ludobójstwie przeciwko Tutsi – Walka z Ideologią Ludobójstwa – Kontynuacja naszego Rozwoju”.

W zeszłym miesiącu Papież Franciszek poprosił Rwandyjczyków o przebaczenie za rolę, jaką Kościół Katolicki i jego przedstawiciele odegrali w Ludobójstwie. Według oświadczenia Watykanu „Papież wyraził również pragnienie, by to pokorne przyznanie się do słabości w tych okolicznościach, które niestety oszpeciły oblicze Kościoła, przyczyniło się, zwłaszcza w świetle niedawnego Roku Świętego Miłosierdzia i komunikatu opublikowanego przez Episkopat Rwandy z okazji jego zakończenia, do ‚oczyszczenia pamięci’, a także promowania z nadzieją i odnowioną ufnością przyszłości w duchu pokoju.”* Rwandyjscy biskupi katoliccy ogłosili oficjalne przeprosiny w ubiegłym roku. Jednakże wielu Rwandyjczyków nadal czuje się zdradzonymi przez Kościół, głównie z tego względu, że wielu duchownych, którzy brali aktywny udział w rzezi, uniknęło kar dzięki działaniom Watykanu; udało im się uciec z kraju i spokojnie kontynuować swoją pracę duszpasterską w różnych parafiach w Europie. Duża liczba Rwandyjczyków odwróciła się w związku z tym od Kościoła Katolickiego i przyłączyła do innych kościołów chrześcijańskich. Watykan potrzebował dwóch dekad, by oficjalnie przyznać, iż Kościół odegrał bardzo niechlubną rolę w Ludobójstwie, więc słowa Franciszka spotkały się z pozytywnym odbiorem tutejszego społeczeństwa, lecz mimo to uważa się, że słowa to jednak za mało. Kościół powiniem odgrywać aktywną rolę w procesie odnowy, nie wspominając o odszkodowaniach. Rwandyjczycy mają nadzieję, że przeprosiny papieża będą stanowiły początek większego zaangażowania Kościoła Katolickiego w odbudowę kraju.

O duchownych aktywnie zaangażowanych w mordowanie ludzi w 1994  roku pisze m.in. Wojciech Tochman w „Dzisiaj narysujemy śmierć”. O samym Ludobójstwie napisano wiele reportaży. Na język polski przetłumaczono świetną tetralogię Jeana Hatzfelda, którą wydało Czarne (o jej ostatniej części pisałam tutaj). O innych książkach oraz filmach na ten temat, a także o Pomniku Pamięci Ofiar Ludobójstwa przeczytacie tutaj.

 

*http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/papiez-franciszek-przeprosil-za-grzechy-kosciola-w-rwandzie,725131.html 

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Kwibuka23 – rocznica rozpoczęcia Ludobójstwa w Rwandzie

  1. Myślę, że esencja Afryki kryje się w tej krótkiej frazie: „(…) wielu duchownych, którzy brali aktywny udział w rzezi (…)”. Będąc w Afryce nauczyłem się, że utarte przekonania nie działają na tym kontynencie, na przykład fakt, że ktoś jest duchownym nie oznacza, że powinniśmy być przekonani o jego potulności z uwagi na cnotliwe posłanie duchowengo. W Afryce wszystko i wszędzie może wydarzyć się zaraz, w jakimkolwiek środowisku, pod wpływem impulsu nie do pojęcia przez europejczyka, a wydarzenie to może być bardzo okrutne…

    Liked by 1 osoba

    1. Ale w sumie nie tylko w Afryce tak jest. Jak się pomyśli o duchownych w Polsce czy krajach tzw. Zachodu, uwikłanych w różne okropieństwa, a traktowanych ulgowo głównie dlatego, że są duchownymi… W przypadku rwandyjskich księży katolickich, którzy brali udział w Ludobójstwie, mieli oni ogromnie wsparcie z Watykanu. Który wielu z nich zresztą nadal kryje. A jednak największą rolę w tym, że Ludobójstwo w ogóle miało miejsce, odegrali Belgowie (którzy jako kolonizatorzy wprowadzili ferment między Hutu i Tutsi) oraz Francuzi (którzy byli głównymi dostawcami maczet). Jasne, że ostatecznie to sami Rwandyjczycy wzajemnie się wyrzynali, ale jednak te czynniki zewnętrzne miały ogromne znaczenie. Natomiast jeśli chodzi o to, że w Afryce wszystko może wydarzyć się zaraz – to pewnie w dużej mierze kwestia zupełnie innych struktur społecznych i rządowych, odwiecznych tradycji i animozji pomieszanych z tym, co przyniósł kolonializm i co obecnie przynosi wpływ świata zachodniego… Czasem mam wrażenie, że choć z jednej strony Afryka ma ogromny potencjał, nie tylko jeśli chodzi o zasoby naturalne, ale też ludzi, to z drugiej jest tu takie pomieszanie z poplątaniem, że trudno się temu potencjałowi w pełni przebić. Ech, można by tak debatować tygodniami! 🙂

      Liked by 1 osoba

      1. Masz rację w każdym słowie. Tak, możnaby debatować latami. Przez 27 lat pobytu w Afryce miałem różne fazy – od pozytywnie natchnionego, poprzez trochę zdezorientowanego i zniechęconego, do zobojętniałego. Poddawać się nie należy, lecz w Afryce jest trudno przeć z entuzjazmem do przodu. „Africa is not for sissies”, jak to mówią 🙂

        Liked by 1 osoba

  2. Pingback: Wielkanoc w Ugandzie – Marianna in Africa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s