Ondjaki „Babcia 19 i sowiecki sekret”

Angolski pisarz o pseudonimie Ondjaki (właśc. Ndalu de Almeida) pojawił się na moim radarze książkowym już dobrych parę lat temu, gdy jeszcze mieszkałam w Warszawie i uczyłam się portugalskiego w wersji brazylisjkiej. Zainteresowałam się wtedy literaturą luzofońską i pamiętam, że zaintrygował mnie ten pisarz i poeta urodzony w 1977 roku w Angoli, wykształcony w Portugalii i mieszkający na stałe w Brazylii. Niestety nie udało mi się wtedy dostać żadnego z jego dzieł, gdyż był w Polsce zupełnie nieznany. Na szczęście Wydawnictwo Karakter wypełniło tę lukę i w 2013 wydało powieść Ondjakiego „Babcia 19 i sowiecki sekret” w świetnym tłumaczeniu Michała Lipszyca.Image result for babcia 19 i sowiecki sekret

Akcja powieści dzieje się w stolicy Angoli, Luandzie, w latach 80. ubiegłego wieku, gdy toczyła się w tym kraju wojna domowa. Narratorem jest mały chłopiec, którego imienia nie znamy, ale łatwo się domyślić, że to w dużej mierze wspomnienia samego Ondjakiego z czasów dzieciństwa. Tyle że nie jest to bynajmniej stereotypowo opowiedziana historia, co można już wywnioskować z szalonego tytułu. Świat przedstawiony przez małego narratora to świat widziany oczami dziecka. W związku z tym we wszystkim wokół jest jakiś element magii i tajemnicy, a także przygody. Choć akcja rozgrywa się w bardzo trudnych czasach, to dla dzieciaków żadne okoliczności nie są przeszkodą do zabawy. Mają wokół siebie także plejadę barwnych postaci. Jest lokalny wariat zwany Piana Morska, który podobno trzyma w psiej budzie krokodyla, jest Sprzedawca Benzyny, który do baków leje głównie wodę morską, jest też kubański lekarz o ksywce Puk-Puk, jest wreszcie sowiecki towarzysz Biliardow, zwany Brywieczerowem (gdyż jego powitania zaczynają się zazwyczaj od „brywieczór”), który po 10 latach w Angoli ledwie jest w stanie sklecić zdanie po portugalsku. Ale przede wszystkim są babcie, w tym ta tytułowa, której właściwe imię to Agnette, a która w wyniku pewnej operacji zyskała sobie przydomek Babcia 19. To właśnie babcie są autorytetami dla dzieci, to one się nimi opiekują, pouczają i starają się tłumaczyć świat. Nie opowiadają jednak o przeszłości, wiele historii zatrzymują dla siebie, przepełnia je nostalgia i smutek za czymś minionym, do czego nie ma powrotu. Warto też zauważyć, że w tym na pozór beztroskim świecie większość dzieci zdaje się nie mieć rodziców, lecz nikt o nich nie pyta.

W nadmorskiej dzielnicy Luandy Praia do Bispo, w której mieszkają nasi bohaterowie, Sowieci budują mauzoleum dla zmarłego prezydenta Agostinho Neto. Gdy roznosi się wieść, że wiąże się to z wyburzeniem pobliskich domów,  dzieci wymyślają plan wysadzenia placu budowy przy pomocy składowanego na nim dynamitu, by zapobiec przymusowej wyprowadzce. Inspirację do spisku czerpią z filmów i książek, i z własnej nieograniczonej pomysłowości i brawury. Ondjaki pisze trochę w stylu sensacyjno-przygodowym, lekko i z dużą dozą czarnego humoru. Jednak wszystko to podszyte jest sporą dozą melancholii i tęsknoty – za dzieciństwem, za światem, którego już nie ma, pełnym wyobraźni, szczenięcej naiwności, dźwięków i kolorów. Nie jest to jednak książka smutna, raczej nostalgiczna, a jednocześnie niezwykle barwna, napisana bardzo plastycznym językiem (tu wielkie brawa dla tłumacza, moim zdaniem przekład jest rewelacyjny i chociażby dla niego warto sięgnąć po tę książkę). Dużo w niej także trochę filozoficznych i jakże trafnych stwierdzeń, jak na przykład „Przyszłość jest pełna trudnych spraw, które za każdym razem dzieją się inaczej. Wolę odgadywać przeszłość” albo „Życie składa się z rzeczy, których nie potrafimy wyjaśnić, ale które cały czas są obecne”. Bardzo przypadła mi do gustu proza Ondjakiego i na pewno sięgnę po inne jego utwory!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s