Co ja tu robię?

Dlaczego Rwanda? Dlaczego Afryka? Jak się tu znalazłam?

Do Afryki ciągnęło mnie od dawna. W pewnym momencie, nie pamiętam dokładnie kiedy, zaczęłam czytać coraz więcej o tym kontynencie. Potem zapisałam się na kurs tańców afrykańskich w Warszawie, gdzie instruktorzy z Angoli i Konga nauczyli mnie trochę kuduro i mapouki. Gdy planowałam wakacje w Brazylii, jakoś  bezwiednie skupiłam się na najbardziej „afrykańskim” stanie, czyli Bahia. Podczas studiów anglistycznych zainteresowałam się tzw. literaturą postkolonialną, i choć ostatecznie pracę magisterską napisałam z literatury australijskiej (bo nikt inny wcześniej na tym wydziale tego nie zrobił, a poza tym dwie koleżanki z mojej grupy seminaryjnej pisały już o literaturze afrykańskiej, więc postanowiłam zająć się jakimś innym obszarem), to ciągle wracałam do tematyki afrykańskiej. Różnorodność i złożona historia tego kontynentu po prostu mnie fascynowała. Trudno mi było zrozumieć, jak te wszystkie narody ze swoimi własnymi kulturami, tysiącami języków, różnymi religiami, zamieszkują jeden wielki ląd nazwany po prostu Afryką. Wiele osób nadal zapomina, że to 54 państwa, ponad miliard ludzi i ok. 3000 grup etnicznych. Naprawdę nie można porównać Egiptu z Mozambikiem czy Ghany z Mauritiusem. Miałam szczęście mieszkać w RPA przez prawie 4 lata i trochę pojeździć po regionie. Namibia wydawała mi się inną planetą, a maleńkie Królestwo Lesoto, znajdujące się niemal w środku RPA, w ogóle nie przypominało swojego jedynego sąsiada. Pojechałam też służbowo do Ghany na kilka dni i jej gorące i wilgotne powietrze pachniało zupełnie inaczej, niż suchy wietrzyk w Pretorii, a ulice pełne były samochodów z rokręconą na cały regulator muzyką azonto. Gdziekolwiek się nie pojedzie, ludzie wyglądają inaczej, mówią w innych językach, noszą inne ubrania, jedzą inne potrawy. To ciągła karuzela dla zmysłów, i ja to uwielbiam 🙂 Zatem gdy mój partner oznajmił, że myśli o aplikowaniu o pracę w Rwandzie, aż podskoczyłam z radości. Większość ludzi ma jedno skojarzenie z tym krajem – ludobójstwo. Może jeszcze goryle górskie. A jest tam tyle innych ciekawych rzeczy, co potwierdziła moja krótka wizyta w zeszłym roku. Dużo się o Rwandzie naczytałam, głównie o wydarzeniach 1994 roku, ale zastanawiałam się też, jak tam się teraz żyje tak na co dzień. Nadal czytam i oglądam filmy dokumentalne, lecz teraz będę mogła po prostu spędzić trochę czasu w Krainie Tysiąca Wzgórz. Ten blog nie będzie jednak wyłącznie o Rwandzie. Mam nadzieję podróżować trochę po regionie i dzielić się opowieściami z tych wypraw. Znajdziecie tu więc również porady, gdzie warto pojechać, na jakie wydarzenia warto się wybrać, będzie też o książkach i filmach, a także zwykłe rozmyślania o życiu. Mam nadzieję, że będzie się Wam tu podobać 🙂

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Co ja tu robię?

  1. Emilia

    Hej Marianna,
    Ciesze sie, ze kontynuujesz pisanie na blogu i super, ze rowniez po angielsku. Rownie chetnie bede czytac w jezyku Shakespeare’a chocby w ramach nauki tego jezyka.
    Wybacz, ze napisze to w tonie narzucajacym ale uwazam, ze powinnas kiedys wydac ksiazke. Twoj styl pisania jest wyjatkowy, super sie czyta to co piszesz. Nie ograniczaj sie prosze tylko do bloga.

    Zycze powodzenia i dobrego zycia w nowym kraju. Badz szczesliwa.

    Kolezanka z grupy uczacej sie francuskiego w Espace Fr.

    Lubię to

    1. Salut Emilia! Jak miło Cię tu widzieć, dziękuję za przemiły komentarz! Aż mi skrzydła urosły, bardzo bardzo dziękuję 😀 Nie ukrywam, że napisanie książki jest moim marzeniem od dziecka, więc takie słowa zachęty mają dla mnie ogromne znaczenie! Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie dobrze i również życzę Ci samych dobrych rzeczy 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s